Rozpocznij psychoterapię już dziś. Zamów bezpłatny pakiet.

Dowiesz się wszystkiego bez zobowiązań, anonimowo, otrzymasz bezpłatną konsultację i diagnozę wraz z omówieniem testów.

Zamów pakiet diagonostyczny

(Po pierwszej konsultacji, ustaleniu formy terapii, nurtu terapeutycznego, prowadzącego terapeuty oraz celów terapii zdecydujesz czy chcesz kontynuować)

Zaburzenia odżywiania - anoreksja, bulimia

Odżywianie jest podstawową potrzebą człowieka, dającą mu możliwość przeżycia. Kiedy zachodzą zmiany psychiczne, emocjonalne u pacjenta może on reagować zaburzając dotychczasowy sposób i potrzebę jedzenia.

Jakie są przyczyny zaburzeń odżywiania?

Przyczyny zaburzeń odżywiania to szereg powiązanych ze sobą czynników takich jak: społeczno-kulturowe czyli kult szczupłej sylwetki, promowany przez mass media, często niemożliwy do osiągnięcia dla normalnie funkcjonującego organizmu, zachowującego zdrowie fizyczne i psychiczne. Zyskanie akceptacji i podobanie się innym jest istotne dla młodzieży w okresie dojrzewania. Czynnikami biologicznymi występującymi przy tego rodzaju zaburzaniach mogą być predyspozycje genetyczne, zaburzenia w odbieraniu informacji organizmu o stanie sytości bądź głodu lub występowanie zaburzeń nastroju np. depresji. Kolejna grupa to indywidualne cechy osobowości człowieka np. niska samoocena, podatność na krytykę, perfekcjonizm, problemy w radzeniu sobie z okolicznościami stresującymi. Równie ważnym czynnikiem jest sytuacja rodzinna w jakiej znajduje się osoba (brak samodzielności, ciągłe konflikty i wciąganie dzieci w problemy małżeńskie rodziców). Każdy człowiek jest inny dlatego podane czynniki stanowią przekrój typowych źródeł zaburzenia odżywiania, najczęściej występuje ich kilka.

Czym charakteryzują się zaburzenia odżywiania

Jadłowstręt psychiczny (anorexia nervosa)

Polega na umyślnej utracie wagi przez osobę. W tym celu pacjent unika „tuczących pokarmów”, wykonuje intensywne ćwiczenia fizyczne, używa środków moczopędnych, przeczyszczających i znoszących uczucie głodu. Osoba z zaburzeniem bardzo boi się przytyć i narzuca sobie bardzo niski pułap wagi ciała dążąc do niego wykonuje wyżej wymienione czynności.

Żarłoczność psychiczna (bulimia nervosa)

Podobnie jak przy anoreksji osoba bardzo boi się przytyć. Jednak przy tym zaburzeniu pacjent miewa naprzemiennie okresy nadmiernego jedzenia, wręcz obżarstwa (jedzenia olbrzymich porcji jedzenia w bardzo krótkim odstępie czasu), a następnie chcąc uniknąć wzrostu wagi prowokuje wymioty, stosuje głodówki, środki przeczyszczające, moczopędne, eliminujące poczucie głodu.

Skutki oraz leczenie zaburzeń odżywiania

Jakie mogą być następstwa zaburzenia odżywiania?

Organizm u kobiet reaguje zaburzeniami hormonalnymi- zahamowanie miesiączkowania, a u mężczyzn może powodować spadek zainteresowania seksualnego i potencji. Jeśli zaburzenie występuje przed okresem dojrzewania może doprowadzić do zatrzymania rozwoju narządów płciowych u mężczyzn, a u kobiet mogą nie wykształcić się piersi oraz nie wystąpi pierwsza miesiączka. Nie wolno lekceważyć tego typu zaburzeń, gdyż nie leczone mogą prowadzić do wycieńczenia organizmu, a nawet do śmierci człowieka.

Jak leczyć zaburzenia odżywiania?

Terapia prowadzona przez wyspecjalizowanego psychoterapeutę daje możliwość powrotu do normalnego funkcjonowania osoby z zaburzeniem. Przy tego rodzaju zaburzeniach stosuje się terapię systemową, terapię psychoanalityczną, coraz częściej wykorzystuje się także terapię poznawczo-behawioralną, terapię indywidualną oraz terapię prowadzoną w grupie.

Co może dać terapia?
Historie pacjentów.

Paula, 21 lat, studentka

Na anoreksje leczyłam się przez 2 i pół roku. Brałam udział w terapii indywidualnej i grupowej. Moja rodzina również przychodziła na terapię. Na szczęście mam już to za sobą. Moje problemy wynikały z braku własnej samodzielności, za dużego zżycia z mamą, obawą przed zawiedzeniem jej. Był moment, że bez mamy nic nie robiłam sama, mama się we wszystko wtrącała. Mówiła co i jak powinnam robić. Do tego dochodziły spory między rodzicami, w które wciągała mnie mama i chciała, żebym stała w nich po jej stronie inaczej robiła mi wyrzuty i sprawiała, że czułam się winna ich kłótniom. Wtedy postanowiłam przestać jeść jako odwet na jej chęć kontroli mnie i całego mojego życia. Bardzo chudłam, ale kiedy mama się wtrącała nabierałam coraz większej chęci do niejedzenia. Można powiedzieć, że otarłam się przez tą chorobę o śmierć, byłam w szpitalu z powodu wycieńczenia. Teraz w końcu odżyłam. Jestem bardzo wdzięczna mojemu psychoterapeucie za przywrócenie mnie do świata żywych i motywację do stawania na własnych nogach. Nauczyłam radzić sobie z mama i jej chęcią kontroli nade mną. Umiem powiedzieć jej swoje własne zdanie i nie boje się, że jej się to nie spodoba. W końcu zawalczyłam o siebie.

Weronika, 19 lat, studentka

Zaczęłam mieć bulimię po rozpoczęciu nauki w gimnazjum. Nikogo tam nie znałam, źle się tam czułam. Miałam lekką nadwagę, dojrzewałam, zaczęłam się zaokrąglać i czułam, ze to przez to nie jestem akceptowana i nie chcą się ze mną kolegować. Mój tato zawsze mi mówił, że lepiej, żebym trochę schudła. Chciałam się podobać i być dostrzegana, należeć do paczki. Zaczęło się od sporadycznych wymiotów, potem coraz częściej kombinowałam jakby tu pozbyć się z siebie jedzenia. W domu normalnie jadłam posiłki, dlatego nikt tego nie zauważył. Trwało to ponad rok. Byłam z siebie dumna, że jem normalnie a chudnę. Kiedy schudłam kilkanaście kilogramów nie uprawiając żadnego sportu zaczęłam mieć anemię. Mama się zaczęła domyślać, że coś jest nie tak. Poszłyśmy razem do psychologa. Terapia to ciężka praca, ale jak najbardziej się opłaca. Zrozumiałam podczas terapii, że jestem super taka jaka jestem, nie będę niszczyć sobie zdrowia po to, żeby zyskać towarzystwo i akceptację innych ludzi, nawet rodziców.

Małgosia, 35 lat, handlowiec

Moja historia z bulimią zaczęła się od kiedy byłam nastolatką. Jako dziecko zawsze byłam pulchniejsza o grubej kości. Moja mam nie akceptowała tego, czułam to. Porównywała mnie do innych dziewczyn, mówiąc zobacz jakie one są szczuplutkie i drobniutkie, czułam się od nich gorsza. Myślałam, że jak schudnę to mama mnie pokocha i zaakceptuje. Dlatego postanowiłam coś z tym zrobić. Wtedy schudłam bardzo dużo, głównie dzięki diecie i ćwiczeniom fizycznym. Potem wróciłam do normalnego stylu odżywiania,przestałam ćwiczyć. Mam tendencję do tycia i budowy drobnej z natury nie jestem, to znowu przestałam widzieć siebie jako atrakcyjną. Praktycznie cały czas miałam poczucie winy gdy coś zjadłam. Dlatego potem wymiotowałam, żeby nie przytyć. Trwało to do czasu, kiedy mój mąż zauważył parokrotnie, że bez powodu wymiotuję w łazience. Początkowo go oszukiwałam, mówiłam, że brzuch mnie boli albo mówiłam, że coś mu się przewidziało i przesłyszało. Bardzo długo stawiałam opór przed pójściem do psychoterapeuty, ale on postawił mi to jako warunek dalszego małżeństwa. Na szczęście dla mnie odważyłam się, podczas terapii odkryłam swoje prawdziwe przyczyny bulimii i wspólnie z terapeutą nad nimi pracowaliśmy. Okazało się, że to poczucie bycia gorszą przekazane od mamy chciałam wyeliminować właśnie poprzez schudnięcie i zasłużenie tym na jej miłość.

Poznaj rodzaje i skuteczność w terapii w różnych Obszarach Pomocy

Skuteczność terapii

Wykres przedstawia ocenę pacjentów skuteczności terapii psychodynamicznej

Skuteczność terapii

Najwięcej pacjentów kończy terapię psychodynamiczną